sobota, 21 maja 2016

1-Kurde

Rozdział dedykuje tej osobie,która pierwsza przeczyta prolog i rozdział:*
**********************************
Violetta
Obudziły mnie promienie słoneczne przedzierające się przez rolety w koloże fioletowym. Budzik nie dzwonił, więc mogę spać. Zamknęłam oczy i zadzwoniło urządzenie. Nie no przesada jest...piątek?! Szybko wzięłam mój telefon do ręki i sprawdziłam godzinę 06.23. W szkole muszę być na 6.40. Wbiegłam do łazienki i wzięłam prysznic. Wyszłam z prysznica i wytarłam ciało ręcznikiem po czym ubrałam zestaw. Niebieskie dziurawe jeansy, białą bluzkę z długim rękawkiem na której było wielkie serce i czerwone tenisówki. Potem jeszcze zrobiłam niedbałego warkocza i gotowa zeszłam do kuchni. Moich rodziców znów nie ma...jest jeden powód. Delegacja. No cóż. Na wyspie kuchennej leżała mała karteczka.

,, Violu musieliśmy wyjechać w delegacje do Paryża. W moim gabinecie na komodzie pod serwetą są karty kredytowe i pieniądze. Wrócimy za trzy miesiące.
Kochamy Cię.

Tata German."

-No to trzy miesiące sama.
Tak sama nie mam chłopaka ani przyjaciół. Nikt mnie nie lubi i wszyscy się nabijają. Ale jest taki chłopak Leon...on mnie zawsze broni. I chyba się zakochałam. Spojrzałam na zegar, który wisi na ścianie. 06.50.Kurde spóźniłam się! Szybko chwyciłam plecak i wybiegłam z domu.
-Dzień dobry panno Violetto-przywitał się ze mną ochroniarz przy bramie.
-Dzień dobry i do widzenia!
Po 15 minutach byłam pod szkołą. Nikogo nie było. Weszłam na korytarz szkolny pustki. Podbiegłam pod moja klasę. Zapukałam.
-Proszę!-usłyszałam głos nauczycielki od chemi.
Otwarłam drzwi i weszłam.
--------
Dziś bez notki.

1 komentarz: